Health Care :

Professionalism and Responsibility

 

Home > VOL. 8  (contents/spis treści)

Aby cytować ten artykuł/To cite this article:

Głowacz K., Alberta Schweitzera "etyka czci dla życia": szerokość horyzontu odpowiedzialności, [w:] Niebrój L., Kosińska M., Health Care: Professionalism and Responsibility, Katowice: Wyd. ŚAM 2005, s.113-119

Katarzyna Głowacz

ALBERTA SCHWEITZERA „ETYKA CZCI DLA ŻYCIA”: SZEROKOŚĆ HORYZONTU ODPOWIEDZIALNOŚCI

Wiek XXI charakteryzuje się znaczącym postępem naukowym i technicznym. Wynikają z tego coraz większe możliwości gospodarcze oraz niebagatelny wpływ na kształt życia ludzi w wymiarach: społecznym i indywidualnym. Zmiany zachodzące na poziomie całych społeczeństw, a także poszczególnych ludzi powodują powstawanie nieznanych dotąd problemów moralnych. Wydaje się, że to, co jest uznawane aktualnie za moralne (tj. za przedmiot rozważań, przedmiot odpowiedzialności etycznej), nie dotyczy tylko relacji między ludźmi, ale również relacji człowieka ze światem przyrody, w którym on żyje. Ocenom moralnym zostają zatem poddane również kwestie związane z ochroną każdej formy życia.

Albert Schweitzer opisał w swej filozofii „czci dla życia” sposób, w jaki człowiek powinien zachowywać się wobec świata przyrody, oraz jak stać się odpowiedzialnym za swe czyny, mające wpływ na otaczający człowieka świat przyrody ożywionej i nieożywionej. Etyka Schweitzera postuluje szacunek dla każdego życia, bez względu na to, jakie przyjęło formę. Nie dzieli życia na ludzkie i pozaludzkie. Nakazuje chronić, szanować i być odpowiedzialnym za wszystko, co żyje na świecie.

Postawa człowieka prezentująca szacunek i odpowiedzialność za każde życie, pozwoli nie tylko na zahamowanie dalszej degradacji środowiska naturalnego (a co za tym idzie zagrożenia zdrowia i życia ludzkiego, które jest w pewnej mierze uzależnione od warunków środowiskowych), ale także – co zapewne należy uznać wręcz za istotniejsze – na ocalenie człowieka w jego egzystencji jako człowieka. Pozwoli mu stać się w pełni istotą ludzką. Etyka  Schweitzera  kieruje  się  autentyczną  troską o los istot pozaludzkich, a nie  tylko  dobrem samego człowieka. Człowiek stosujący w swym życiu zasady przedstawione przez  Schweitzera  ma  możliwość  wszechstronnego rozwoju, wyrażającego się w przyjęciu „wysokiego poziomu” światopoglądu ekologicznego, który może doprowadzić do czynów (przejawiających się w różnych formach) podnoszących szacunek dla życia.

Wobec Słońca Ziemia jest pyłkiem, ale i ta gwiazda dzienna jest tworem nader przeciętnym z astronomicznego punktu widzenia; istnieją bowiem gwiazdy tysiące razy przewyższające rozmiary Słońca. Warto zdać sobie sprawę z obiektywnego istnienia skali, w której znajduje swe skromne miejsce, ze względu na swą wielkość, Ziemia. Pomimo to jest wyjątkowa, a wyjątkowość swą zawdzięcza życiu, które rozwija się w nikłej warstewce biosfery opasującej ziemski glob, i człowiekowi – niewyobrażalnie małej cząstce kosmosu, o niewyobrażalnej sile rozumu[1].

Człowiek od momentu poczęcia aż do śmierci tworzy ze środowiskiem, w którym żyje, jedną całość[2]. Stojąc na szczycie piramidy organizmów żywych, aby istnieć, musi współpracować z niezliczonymi czynnikami, które tworzą środowisko, swoisty klimat życia człowieka. W zależności od tego, jakie jest to środowisko, człowiek może rozwinąć się do swej pełni lub ulec degradacji. Życie (i to nie tylko ludzkie) nie może istnieć między innymi bez wody, a cykl „odnowy” powietrza, jak cykl rozwoju organizmów żywych, musi się ustawiczne toczyć. Podczas gdy świat roślin jest praktycznie samożywny (zdolny do asymilowania energii światła słonecznego i jej zamiany na energię chemiczną pożywienia), egzystencja człowieka zależy od świata przyrody ożywionej[3]. Człowiek, będący częścią środowiska przyrodniczego, często zapomina o jego niepodzielności[4], wbrew tendencjom do dokonywania podziałów, jakie człowiek sam wprowadził, nie mogąc ogarnąć całokształtu wiedzy o życiu. Jest wielu ‘redukcjonistów’, to znaczy wąskich specjalistów we współczesnym świecie, niewielu zaś ‘holistów’, widzących człowieka jako część świata przyrody. Ludzie wychowani na paradygmacie rewolucji przemysłowej widzą przeważnie tylko bliskie, bezpośrednie cele, natomiast dostrzeżenie tych dalekich pozostawiają przyszłym pokoleniom. Przykładem  może  być  wyrąb  lasów, który  naraża następne pokolenia ludzi i skutkuje powodziami, wyjałowieniem gleby i zachwianiem bilansu tlenowego. Przykłady można mnożyć – głód, choroby cywilizacyjne, trzęsienia ziemi i tym podobne[5].

Wiek XXI rzucił gatunkowi ludzkiemu szczególne wyzwanie. Nigdy przedtem nie był on tak dramatycznie narażony na zanieczyszczenia środowiska. Czynniki negatywnie wpływające na jego własne środowisko życia nie były mu znane przedtem przez setki tysięcy lat, dlatego organizm ludzki nie jest ewolucyjnie przygotowany do stawienia czoła tym nowym zagrożeniom biologicznym. Świadczyć o tym może wzrost na przykład liczby schorzeń wynikających z ekspozycji człowieka na środki chemiczne i czynniki fizyczne pochodzenia cywilizacyjnego[6].

Prowadzona poprzez instynkt samozachowawczy ludzkość w sytuacji kryzysu ekologicznego, a wraz z nim pogarszających się warunków życia człowieka i zagrożenia zdrowia, poszukuje różnych dróg ocalenia[7]. Ludzkość, zawiedziona efektami niewłaściwego wykorzystania osiągnięć rewolucji naukowo-technicznej, pokłada nadzieję w rewolucji etycznej, rozumianej jako proces radykalnych zmian zachodzących w ludzkim sposobie myślenia, prowadzących do działań, które nadają taki kształt jakości ludzkiego życia, aby sprzyjał jego zdrowiu, oraz aby człowiek przyjął postawę etyczną również w stosunku do całego świata przyrody[8]. Jest to rewolucja polegająca na przyjęciu odpowiedzialności za życie własne i innych podmiotów ludzkich oraz pozaludzkich, również za pokolenia przyszłe i za przyszłość planety. Ten nowy rodzaj odpowiedzialności za trwanie wszelkiego życia narodził się z rozwoju świadomości etycznej, potrzeby chronienia tego, co człowiek może utracić przez swoją bezmyślność[9]. Tak więc z punktu widzenia działającego podmiotu ważna staje się nie tylko teraźniejszość, lecz także przeszłość i przyszłość[10].

Wielu racjonalnie myślących ludzi zaczęło domagać się zaprzestania niepotrzebnego niszczenia środowiska naturalnego, jako warunku istnienia rodzaju ludzkiego i – co bardzo istotne – rozwoju jego moralności[11]. Wśród nich znalazł się również Albert Schweitzer – prekursor współczesnej ekologii i etyki ekologicznej. Dowodził on, że degradacja środowiska dokonywana przez człowieka może doprowadzić do zniszczenia wszelkiego życia na ziemi, a zatem ratowanie zagrożonego życia i zdrowia człowieka oraz jego moralności wymaga równoczesnego ratowania przyrody. Teza ta staje się przesłaniem dla etyki ekologicznej, która postuluje większą odpowiedzialność człowieka wobec świata ożywionego  i  nieożywionego[12]. Niestety, głosy  te  nie  docierają  do  tych, którzy jeszcze tkwią w „cywilizacji środków” koncentrujących swą uwagę na bliskich, to znaczy egocentrycznych celach[13]. A przecież człowiek, dzięki rozwijającej się technice, posiada do dyspozycji tak wiele środków sprzyjających ochronie środowiska naturalnego. Nawet nawozy sztuczne i środki chwasto- i owadobójcze mogą bardzo pomóc, ale tylko wtedy, gdy człowiek będzie umiał je odpowiednio zastosować (odpowiedzialnie, rozsądnie i precyzyjnie). Niestety, do rolnika  posługującego  się  takiego  rodzaju  środkami  zdają się nie dochodzić informacje o mądrym, a przez to i etycznie słusznym ich stosowaniu. Sprawy oświaty, kultury i informacji sprzęgają się tu w jedność. Schweitzer podkreślał, jak istotna jest informacja, w jaki sposób – nawet niezwiązany z akademicką filozofią – niewykształcony człowiek może korzystać z jego filozofii. Uwrażliwione etycznie podejście do korzystania z owoców postępu naukowo-technicznego może zapobiegać degradacji środowiska naturalnego[14]. Inną możliwość zachowania ludzkości stanowi etyczna postawa wobec świata przyrody oraz – co istotne – poziom sumienia ekologicznego, które znamienne jest nie tylko dla intelektualnego, ale i pozytywnie emocjonalnego stosunku do każdej formy żywej materii, a nie tylko do człowieka[15]. Inni nazywają je sumieniem biologicznym, będącym komponentem duchowej tożsamości człowieka. Jest ono praźródłem ludzkiego sumienia jako całości. Odpowiedzialność za życie każdej istoty, zawarta w sumieniu ekologicznym, mówi o obowiązku szanowania oraz ochrony każdego życia. Prawdziwa odpowiedzialność rodzi się więc z sumienia. Jest to odpowiedzialność bardzo szeroko pojęta – poczynając od wszystkich istot żyjących, poprzez świat nieożywionej przyrody, aż po kosmos, którego przecież wszyscy ludzie są mieszkańcami. Zagrożenie życia osób bliskich, ale i życia całej przyrody dotyczy  nie tylko nas, ale całego kosmosu. Dzisiejsze zagrożenia będą pokutować w przyszłości, jeśli ludzie teraz się nie zatroszczą o zlikwidowanie ich źródeł. Sumienie biologiczne przypomina o tym, aby przyjąć postawę chroniącą życie. Nie jest ona łatwa, wymaga  bowiem  zaprzestania – choć na chwilę – myślenia o sobie, o swoich przyjemnościach, a nawet wejścia na drogę ascezy, jeśli tego wymaga powszechne dobro, jakim jest życie. Sumienie to przypomina, że człowiek powinien umieć dostrzegać potrzeby oraz efektywnie pomagać  chorym, słabym  oraz  cierpiącym  (i  to  nie tylko ludziom). Wyrazem odkrycia w sobie sumienia biologicznego jest włączenie go do swojej wewnętrznej etyki. Wielu uznało życie za wartość nietykalną[16].

Tak  szeroko  pojmowana  odpowiedzialność istot ludzkich wobec całej przyrody, a nawet kosmosu, tu na ziemi przyjęła różne formy charakterystyczne dla gatunku ludzkiego, jako najwyżej rozwiniętego intelektualnie w całej przyrodzie. Mają one na celu nie tylko przywrócenie stanu równowagi środowiska naturalnego oraz poprawę jego jakości, ale  też  ochronę  zasobów  naturalnych  i  zdrowia  społecznego. Kluczem  do  zrozumienia i rozwiązania problemów ekologicznych, jak już wspomniano, są ludzie. Każdy problem dotyczy  przede  wszystkim  ludzkiego zachowania, wartości uznawanych przez człowieka i postaw  w  stosunku do środowiska naturalnego[17]. Tu także nabiera wagi etyka Schweitzera, która dzięki swej ponadczasowej aktualności przewidziała dzisiejsze problemy i wskazała instrumenty, za pomocą których można je rozwiązywać.

Niektóre trudności mogą być wyeliminowane dzięki zmianie zachowania osób podejmujących decyzje. Aby rozwiązać pozostałe, potrzebna jest zmiana zachowania milionów ludzi, a także mądre decyzje polityczne.

Schweitzer wielokrotnie zaznaczał w swych apelach, że bardzo wiele zależy od zmiany sposobu myślenia, które następnie doprowadzi do podejmowania przez ludzi właściwych wyborów i zmiany postaw, zwłaszcza etycznych[18]. Największe deklaracje świata dotyczące ochrony środowiska, na przykład te rozpatrywane w Sztokholmie na Konferencji Narodów Zjednoczonych w Sprawie Środowiska Człowieka, podkreślają myśli podobne do prezentowanych w etyce Schweitzera[19]. Na tle Wstępu i Pierwszej Zasady Deklaracji Sztokholmskiej wymagają zasadniczo podkreślenia myśli dotyczące połączenia prawa do środowiska z odpowiedzialnością za jego zachowanie poprzez ochronę oraz ulepszanie przez obecne i przyszłe pokolenia. Poruszono również problemy segregacji rasowej i dyskryminacji, o których Schweitzer mówił już ponad pół wieku temu. Państwa, działając przez swoje organy i instytucje oraz odwołując się do inicjatyw społecznych, mają obowiązek wprowadzania odpowiednich regulacji prawnych, obligujących ludzi do ich przestrzegania[20].

Aktualnie, często nieświadomie, odsyła się do schweitzerowskich propozycji rozwiązania problemów na posiedzeniach światowych rad ekologicznych, w wielu krajach tworzy się politykę ochrony środowiska. W jej ramach postuluje się całkowitą zmianę sposobu myślenia w kierunku uwzględnienia aspektów ekologicznych w każdym ludzkim działaniu[21].

W hierarchii źródeł prawa państwowego najwyższą rangę mają prawa znajdujące się w Konstytucji, dlatego zawarte w niej obowiązki obywatela powinny być i są egzekwowane ze szczególną dbałością[22]. Jeśli chodzi o Polskę, w Konstytucji RP odnajdujemy art. 71 głoszący między innymi, że obywatele mają obowiązek ochrony środowiska naturalnego[23]. Państwo Polskie zapewnia: (a) ochronę i racjonalne kształtowanie środowiska przyrodniczego, które stanowi dobro ogólnonarodowe (art. 12 ust. 2) oraz (b) prawo do korzystania z wartości środowiska przyrodniczego, ale i obowiązek jego ochrony (art. 71)[24]. Warto dodać, że we wszystkich aktach prawnych dotyczących ochrony przyrody akcentowana jest kwestia stosowania form i działań w tym zakresie, z uwzględnieniem ich w planowaniu przestrzennym (w tym miejscowe bądź regionalne plany zagospodarowania przestrzennego)[25].

Wszystkie te działania wymagają przebudowy świadomości jednostki w taki sposób, by miała ona poczucie odpowiedzialności za rozwiązanie problemów środowiskowych, aby zrozumiała ideę zrównoważonego rozwoju. W myśl ustanowionego prawa odpowiedzialność spoczywa na człowieku – jako użytkowniku środowiska – za siebie, dla siebie i swoich potomków. Jednak istnieje konieczność stworzenia takich mechanizmów prawnych, regulacyjnych  i  administracyjnych, by  zwiększyć współudział społeczeństwa w podejmowaniu decyzji ekologicznych oraz dać mu możliwość rozumienia znaczenia ważności informacji ekologicznej. Dlatego też podjęto decyzję o tworzeniu Centrów Informacji Ekologicznej realizujących powyższe cele[26].

Na Śląsku przykładem działań podejmowanych w celu polepszenia stanu środowiska i warunków  życia  mieszkańców  są  plany  przedsięwzięć  stworzone  na posiedzeniach Rady Ekologicznej przy Prezydencie RP[27]. Obejmują one niezbędne działania, efekty i szacunkowe koszty. Do nich należą między innymi przedsięwzięcia w celu przyspieszenia działań zmierzających do zapewnienia zasobów dobrej wody dla Górnego Śląska oraz uzyskania akceptowanej jakości wód powierzchownych na tym obszarze. Niezbędnymi działaniami podjętymi w celu ich realizacji powinny być: odnowa zbiornika w Goczałkowicach i budowa zbiornika retencyjnego Racibórz. Przewidziano również, oprócz spodziewanych efektów dla ludności, skutki dla środowiska. Nawiązując tu do etyki „czci dla życia”, także w tych działaniach można zaobserwować zupełnie inne spojrzenie na przyrodę – nie tylko ze względu na zyski, jakie ludziom przynosi, lecz także – i to stanowi wyraz szacunku  dla  przyrody – poprzez  uwzględnienie  jakże  ważnych  „zysków” dla niej samej. A należą do nich: poprawa stanu czystości wód, ochrona przeciwpowodziowa, zabezpieczenie  areału  uprawnego, zabezpieczenie  przed  awaryjnymi  odpływami zanieczyszczeń z Czech. Takie plany tworzy się również z myślą o innych regionach Polski[28]. Zasmucającym faktem jest to, że są  tacy ludzie, którzy kierują swymi działaniami, w sposób bezwzględny wykorzystując dobra natury i nie licząc się z żadnym prawem.

Zasada „czci dla życia” została przez Schweitzera wzbogacona nakazami etycznymi dotyczącymi między innymi aktywnej postawy oraz pomocnych działań człowieka wobec potrzeb środowiska. Dziś nakazy te z powodzeniem stosują nie tylko ruchy ekologiczne, lecz także poszczególni ludzie. Schweitzer pisał, że każdy, kto widzi cierpienie, musi ożywiać się wolą naprawy, pomagając każdemu stworzeniu. Dlatego też wielu ludzi (m.in. zmotywowanych poprzez działania mediów, pomocnych w ukazaniu problemów, takich jak bezdomność i cierpienia zwierząt domowych) „adoptuje” psy ze schroniska dla zwierząt, zamiast kupować te rasowe od prywatnych hodowców. Młodzież z katowickich szkół zbiera fundusze, aby następnie przekazywać je Śląskiemu Ogrodowi Zoologicznemu na pokarm dla zwierząt[29]. Obserwuje się uwrażliwienie ludzi na cierpienie zwierząt, z którymi człowiek zetknął się w różnych sytuacjach. Wydaje się, że jest wielu ludzi, zastanawiających się, czym jest zwierzę dla nich i w jakiej relacji z nim występują. Kierując się etyką Schweitzera, znajdujemy odpowiedź na wiele problemów natury etycznej, w postaci twierdzenia, że każde życie jest wartością niezbywalną[30].

Reasumując, problematyka ochrony środowiska aktualnie nie jest już tylko sprawą indywidualnego człowieka i nie pozostaje jedynie w sferze jego rozważań z zakresu moralności indywidualnej. Nabrała charakteru prawnego, tzn. stała się przedmiotem troski, jako element życia społecznego współczesnego człowieka.

Albert Schweitzer, licząc na swych zwolenników, pisał: Jeżeli moja filozofia kiedykolwiek wypłynie, sukces będzie zasługą tych wielu, którzy podejmą odpowiedzialność zapewnienia koncepcji „czci dla życia” zrozumienia w całym świecie[31]. Pisze się, że wielkość  doktora  Schweitzera  leży w tym, co inni zrobili dzięki jego przykładowi. Jego myśli i dzieła rozwija wiele organizacji. Do tych ostatnich należą liczne międzynarodowe, narodowe, regionalne i lokalne towarzystwa, komisje i fundacje oraz ośrodki Schweitzerowskie, jak również szpitale, szkoły i inne. W Polsce wiodącymi organizacjami są Światowa Akademia Medycyny im. Alberta Schweitzera i Polskie Towarzystwo Schweitzerowskie założone w 1975 roku[32].

Na świecie, już 50 lat po przedstawieniu przez Schweitzera koncepcji „szacunku dla życia”, jego idee stały się podstawą dla wielu działań proekologicznych. Dotyczy to szczególnie „Klubu Rzymskiego”, „Granic Wzrostu” z roku 1972 i „Globalnego Raportu Prezydenckiego – 2000” dla Jimmy’ego Cartera w 1980 roku. We wszystkich tych publikacjach znalazły swe miejsce ważne aspekty myśli Schweitzera[33]. Ukazują się liczne periodyki, wznawianie dzieł Schweitzera i opracowania różnych Schweitzerowskich tematów, omawianych także na licznych konferencjach, zjazdach, w audycjach radiowych, telewizyjnych i koncertach. Promieniowanie myśli i dzieł tego filozofa przyczyniło się walnie do powstania i rozwoju takich organizacji, jak „Medycyna bez Granic” („Medicine sans frontieres”) i „Lekarze przeciwko Bombie Atomowej”. Wszystko po to, aby nie zginęły i nie zostały zapomniane wielkie myśli doktora Schweitzera. By jego filozofia znalazła odzwierciedlenie w czynach dzisiejszych ludzi i pomogła im zrozumieć, czym jest odpowiedzialność za wszystkie inne stworzenia[34].

Aktualnie, już nie tylko ekologia jako nauka i wyrastające na jej gruncie ruchy ekologiczne zajmują się przewidywaniem wpływu różnych czynników zagrażających życiu człowieka oraz światu przyrodniczemu[35], ale także inne nauki: biologia, medycyna, specjalne gałęzie prawa, ostatnio również filozofia. Ta ostatnia, dzięki osobie Alberta Schweitzera, zaczęła zajmować się – jak ją nazwał Aldo Leopold – integralną, stabilną i piękną wspólnotą biotyczną, a w szczególności jej ochroną poprzez szacunek dla życia[36].

Współcześni naukowcy odnaleźli w filozofii Alberta Schweitzera najpełniejsze odzwierciedlenie aktualnych problemów związanych z ekologią. Schweitzer uznał, że prawa rządzące przyrodą są okrutne i nieubłagane. Nawoływał, aby człowiek był inny niż świat, czego wyrazem ma być niewyrządzanie krzywd innym stworzeniom. Odcina się programowo od jakiejkolwiek hierarchizacji istot żywych. Jego etyka nie zna podziałów na wyższe i niższe czy też na bardziej lub mniej wartościowe formy istnienia. Rodzi się postulat: współcześnie człowiek niech nie dzieli świata, który dzięki odpowiedzialnemu i etycznemu (w sensie etyki „czci dla życia”) postępowaniu może stać się dużo lepszy i w przyszłości ocaleć. Poglądy Schweitzera oddaje cytat uznawany za słowa Buddy: Niechaj ten, który poznał prawdę, żywi bezgraniczną życzliwość i zasila ją wśród wszelkiego stworzenia. Niechaj podtrzymuje życzliwość bez miary dla wszystkiego, co żyje, w górze i w dole, i wokół, nieograniczone nieskalaną miłością bez domieszki uczucia, które dzieli, wybiera i przekłada jedno nad drugie. Niech człowiek stan wszechmiłości podtrzymuje stale[37].

Johannes Scholl wyraził przekonanie dotyczące aktualności postulatu „szacunku dla życia”. Według niego, kiedy się na tę ideę patrzy z punktu widzenia współczesnych teorii życia, okazuje się, że teorie Schweitzera spełniają wszelkie wymagania, ponieważ traktują naturę jako złożoną jednostkę, obejmującą wszystko w całości, w której każda cząstka, niezależnie od miejsca, jakie zajmuje w całości, posiada również swoją własną wartość[38]. Dlatego też filozofia Schweitzera może stać się odpowiedzią na problemy współczesności i być postulatem większej odpowiedzialności człowieka za przyszłość jego i świata.


 

[1] Aleksandrowicz A., Duda M.: U progu medycyny jutra, PZWL, Warszawa 1988, s. 31.

[2] Kolażyk E.: Wybrane problemy higieny i ekologii człowieka, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2000, 1–2; Fijałkowski W.: Ekologia pierwszej fazy życia ludzkiego, Ethos 1994, 25/26, 217–228.

[3] Ujmińska M.: Ekologia zagrożeń zdrowia człowieka, Wydawnictwo Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, Wrocław 1989, 18.

[4] Szostek A.: Prawo naturalne a prawo stanowione, Uwagi etyka 1998; 45–46, 23–26.

[5] Aleksandrowicz J.: Sumienie ekologiczne, Wydawnictwo Wiedza Powszechna, Warszawa 1988,  116–117.

[6] Lisiewicz J.: Zatruty świat, Wydawnictwo Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, Wrocław 1989, 72.

[7] Konieczny J.: Bezpieczeństwo publiczne w nagłych i nadzwyczajnych zagrożeniach środowiska: studium społeczno-ekologiczne w perspektywie zrównoważonego rozwoju, Wydawnictwo PANOPTIKOS, Poznań 1995; Witchalls J., Gaertner H.: Znaczenie etyki „czci dla życia” dzisiaj, Zielona Brygada 1992; 2 (32), 1–3.

[8] Aleksandrowicz J.: Sumienie ekologiczne, Wydawnictwo Wiedza Powszechna, Warszawa 1988, 120–121.

[9] Wałęska-Siempińska M.: Etyka odpowiedzialności w perspektywie ekologii,  Edukacja Filozoficzna 2000, 30, 70.

[10] Szawiel T.: Odpowiedzialność a przyszłość, Etyka 2001, 78.

[11] Wałęska-Siempińska M.: Uniwersalizm etyki „czci dla życia” Alberta Schweitzera i jego przesłanie dla współczesnej ekologii, Sztuka Leczenia 1999, 5 (1), 68–70.

[12] Tamże, 68–70.

[13] Aleksandrowicz J.: Sumienie ekologiczne, Wydawnictwo Wiedza Powszechna, Warszawa 1988, 116–117.

[14] Tamże, 116–117.

[15] Tamże, 120–121.

[16] Łakomy H.: Fenomenologia ludzkiej świadomości. Egzemplarz przygotowywany do druku.

[17] Program działań ekologicznych zmierzających do poprawy warunków życia mieszkańców Górnego Śląska. Materiały z Plenarnego Posiedzenia Rady Ekologicznej przy Prezydencie RP. Katowice 1993, 167–171.

[18] Tamże.

[19] Radecki W.: Prawa i obowiązki obywatela w dziedzinie ochrony środowiska, Wydawnictwo Fundacji ekologicznej „Silesia”, Katowice 1991, 19.

[20] Tamże, 19.

[21] Tamże, 16–17.

[22] Wiąckowski S.K.: Ekologiczne kierunki w medycynie naturalnej, PWN, Warszawa 1993, 68.

[23] Radecki W.: Prawa i obowiązki obywatela w dziedzinie ochrony środowiska, Wydawnictwo Fundacji Ekologicznej „Silesia”, Katowice 1991, 16–17.

[24] Wiąckowski S.K.: Ekologiczne kierunki w medycynie naturalnej, PWN, Warszawa 1993, 68.

[25] Rostański  K.: Przyroda województwa  katowickiego, Wydawnictwo KUBAJAK, Krzeszowice 1997, 180.

[26] Program działań ekologicznych zmierzających do poprawy warunków życia mieszkańców Górnego Śląska. Materiały z Plenarnego Posiedzenia Rady Ekologicznej przy Prezydencie RP, Katowice 1993, 167–171.

[27] Tamże, 167–171.

[28] Tamże, 167–171.

[29] Gaertner H.: Albert Schweitzer i jego zasada „czci dla życia” a współczesna ekologia, Przegląd Lekarski 1990, 47 (11), 794.

[30] Radecki W.: Prawa i obowiązki obywatela w dziedzinie ochrony środowiska, Wydawnictwo Fundacji ekologicznej „Silesia”, Katowice 1991, 16–17.

[31] Domosławski Z.: O  harmonię  między  pogłębianiem  wiedzy  fachowej  a  kształtowaniem sumień u progu trzeciego tysiąclecia, [w:] K. Imieliński (red.): Medycyna na początku III tysiąclecia: medycyna, humanizm i pokój, Wydawnictwo Polska Akademia Medycyny, Warszawa 2000, 1 (12), 75–78.

[32] Tamże, 75–78.

[33] Stempel H.A.: Albert Schweitzer i współczesna ekologia, Sztuka Leczenia 1996, 2 (2), 64–66.

[34] Domosławski Z.: O harmonię  między  pogłębianiem  wiedzy  fachowej  a  kształtowaniem sumień u progu trzeciego tysiąclecia, [w:] K. Imieliński (red.): Medycyna na początku III tysiąclecia: medycyna, humanizm i pokój, Wydawnictwo Polska Akademia Medycyny, Warszawa 2000, 1 (12), 75–78.

[35] Hermann M., Remmert W.: Ekologia. Państwowe Wydawnictwo Rolnicze i Leśne, Warszawa 1985, 8.

[36] Singer P.: Przewodnik po etyce, Wydawnictwo Książka i Wiedza, Warszawa 1998, 352.

[37] Lisiewicz J.: Zatruty świat, Wydawnictwo Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, Wrocław 1989, 72.

[38] Wałęska-Siempińska M.: Uniwersalizm etyki „czci dla życia” Alberta Schweitzera i jego przesłanie dla współczesnej ekologii, Sztuka Leczenia 1999, 5 (1), 68–70.