Health Care :

Professionalism and Responsibility

 

Home > VOL. 8  (contents/spis treści)

Monika Martwicka, Aleksandra Modlińska, Tomasz Buss

POSTAWA PIELĘGNIAREK OPIEKI PALIATYWNEJ
WOBEC EUTANAZJI

 Medycyna ma eliminować cierpienie a nie cierpiącego

                                                                                                                                             – zasłyszane –

 

Rozwój nauk medycznych i biologicznych ciągle przynosi nowe problemy. Często poruszanym tematem jest problem eutanazji, dotykający w szczególny sposób pielęgniarek, które – pracując wśród osób starych i nieuleczalnie chorych – najczęściej stają na swej drodze przed tym dylematem. Pomóc, czy nie pomóc, podjąć reanimację, czy nie, odłączyć aparaturę podtrzymującą życie, czy przeciwnie – stosować uporczywą terapię, gdy rzeczywiście życie ludzkie sięga kresu? [1,2].

W dziejach ludzkości eutanazja jest problemem ciągle obecnym i dyskutowanym.

Prawdopodobnie termin ten pojawił się po raz pierwszy ok. V w. p.n.e. w dziele Greka Kratinosa. Poeta użył słowa „euthanatos” dla określenia osoby, która ma „dobrą śmierć” (bez bólu i wszelkich cierpień w ostatnich dniach życia) [3,4].

W XVI-wiecznym dziele Tomasza Morusa „Utopia” w szpitalach na tytułowej wyspie przyjmowano chorych bez względu na rokowanie. Cierpiącym, bez możliwości ulżenia, sugerowano tzw. śmierć dobrowolną za przyzwoleniem kolegium lekarsko-duszpasterskiego. Chory, który nie wyrażał zgody na przedwczesne zakończenie życia, otaczany był  jednak  troskliwą, jak najlepszą opieką. Popełniających samobójstwo bez zgody lekarzy potępiano [3,4]. Większość uczonych XVI, XVII i XVIII wieku skłaniała się ku poglądowi, iż eutanazja jest czymś naturalnym a jej przeprowadzeniem powinny zająć się osoby z wykształceniem medycznym. Podkreślić trzeba jednak, że bardzo dbano o potrzeby duchowe i psychiczne  umierającego, unikając instrumentalnego traktowania człowieka [3]. W wielu ówczesnych wypowiedziach eutanazja oznaczała raczej pomoc w dojściu do łagodnego  końca życia, nawet jeśli miało to wymowę przyspieszania momentu śmierci [6,7]. W XIX w. termin ten nabrał nowego wymiaru. „Dobra śmierć” to skrócenie życia człowieka cierpiącego z powodu nieuleczalnej choroby z litości i pod wpływem współczucia dla niego [16].

Odpowiedzią na instrumentalne traktowanie człowieka umierającego i nasilające się współcześnie tendencje proeutanatyczne jest z pewnością rozwój ruchu paliatywno-hospicyjnego, łączącego afirmację życia i akceptację nieuchronności śmierci w imię dobrej jakości życia do końca. Idea opieki hospicyjnej przeciwstawia greckiemu „eu-thanathos” (dobra, tj. łatwa śmierć), termin „kalos – thanatos” (śmierć piękna, wzorcowa) [5].

Zapewnienie godnych warunków umierania jest głównym zadaniem pielęgniarki sprawującej opiekę nad człowiekiem zbliżającym się do kresu życia. Personel ośrodków opieki paliatywnej jest zobligowany do zrozumienia i poznania przyczyn próśb o eutanazję. Według holenderskich badań 90% chorych, którzy wcześniej prosili o eutanazję, nie ponawia prośby po umieszczeniu w hospicjum [6]. Do najczęstszych powodów próśb należą: psychiczne i fizyczne wyczerpanie, lęk przed bólem i opuszczeniem, poczucie wyobcowania i osamotnienia, utrata nadziei na poprawę, brak zaufania do lekarzy i opieki medycznej (zwątpienie w umiejętności czy możliwość wyleczenia), dominujące cierpienie (3–4%), depresja (10%), upokorzenie wobec ograniczenia wykonywania podstawowych czynności [12].

Materiał i metody

Celem pracy było uzyskanie informacji na temat postaw pielęgniarek oddziałów hospicyjnych wobec eutanazji.

Badanie przeprowadzono wśród 40 pielęgniarek, pracownic hospicjów stacjonarnych w Kościerzynie, Gdańsku i Gdyni (odpowiednio 6, 6 i 17 osób) oraz oddziału paliatywno-hospicyjnego w Wejherowie [11]. Narzędzie badawcze stanowiła samodzielnie opracowana ankieta, obejmująca pytania dotyczące postaw społecznych i osobistych wobec eutanazji, pozytywnych i negatywnych stron tego zjawiska, prawa pacjenta do decydowania o swoim leczeniu oraz dopuszczalności eutanazji w Polsce.

Zdecydowana większość pielęgniarek (35) miała wykształcenie średnie, 2 ukończyły studia licencjackie, 3 studia wyższe. Wszystkie badane osoby deklarowały wyznanie rzymsko-katolickie.

Tabela I. Charakterystyka społeczno-demograficzna badanej grupy

 

n = 40

n = 100%

Wiek

20–30 r.ż.

12

30

31–40 r.ż

11

27,5

powyżej 40 r.ż.

17

42,5

Wykształcenie

średnie

35

35

wyższe licencjackie

2

27,5

wyższe magisterskie

3

42,5

Staż pracy

0–10 lat

14

87,5

11–20 lat

13

5,0

powyżej 20 lat

13

7,5

Wyniki

Obliczeń statystycznych dokonano z użyciem testu T-studenta.

Na podstawie przeprowadzonych badań potwierdzono istotną statystycznie zależność między wiekiem i stażem pracy pielęgniarek a postawą wobec eutanazji (ryc. 1). Im respondent był starszy, im dłuższy staż ma za sobą, tym postawa bardziej negatywna. Istotny wpływ wieku łączy się prawdopodobnie ze starzeniem się i refleksją na temat zbliżającego się kresu własnego życia. Staż pracy wiąże się zazwyczaj z wiekiem. Obserwowano również tendencję do bardziej krytycznej postawy wśród pielęgniarek z wyższym wykształceniem. Ze względu na niewielką liczebność grupy osób po studiach, hipoteza ta wymaga jednak dalszych badań na podstawie większej grupy respondentów.

Ryc. 1. Wiek a postawa wobec eutanazji. [dostępna tylko w wersji drukowanej]

 Co 4 badany twierdzi, że istnieją pozytywne strony eutanazji (42,5% twierdzi, że  nie ma lub raczej nie ma, 15% nie ma zdania). Podstawowym argumentem jest ból i cierpienie, których nie da się opanować (90% wypowiedzi). Opinia ta kształtowana jest najprawdopodobniej pod wpływem współczucia czy empatii. Negatywne strony eutanazji zauważa 77,5% badanych, przy czym nikt nie odpowiedział, że takich stron nie ma. Podkreślano tutaj obecność Boga jako dawcy życia (10% argumentów), zrzucanie odpowiedzialności za własną śmierć na inną osobę, obciążenie psychiczne pomagającego w śmierci (17,5%). Interesujący jest fakt, że nie poruszano kwestii następstw karnych czy moralnych a jedynie skutki psychiczne. Należy wziąć pod uwagę, że to, co dla jednych jest pozytywne (zmniejszenie cierpienia), dla innych jest zabójstwem.

15% pielęgniarek uważa, że eutanazja jest stosowana w Polsce (ryc. 2), tymczasem zabrania jej zarówno prawo karne, jak i kodeksy zawodowe. Łatwy wniosek mógłby być taki, iż w Polsce w najgorszy sposób łamane jest prawo. Z drugiej strony 50% twierdzi, że eutanazji się nie przeprowadza, co stwarza pozytywny wizerunek na tle innych państw. Badania nie obejmowały szczegółowo zagadnienia różnicy zdań w tym względzie. Być może jest to skutek dyskusji w mediach, gdzie sugeruje się stosowanie eutanazji w Polsce, jednak brak na to dowodów. Wiedza o stosowaniu eutanazji niekoniecznie musi wiązać się z obecnością przy takiej procedurze lub stosowaniem jej w miejscu pracy ankietowanych. Pytanie  zadano  bowiem  w  formie: Czy w Pani opinii eutanazja jest stosowana w Polsce? a nie w miejscu pracy, a informacja częściej wypływa raczej z materiałów prasowych czy telewizyjnych.

Ryc. 2. Czy w Pani opinii eutanazja jest stosowana w Polsce? [dostępna tylko w wersji drukowanej]

80% respondentów zna pojęcie „pacjenta niereanimacyjnego” a 60% przyznaje, że istnieje ono w ich środowisku. Prawdopodobnie tylko około 20% nie spotkało się z tym terminem. Pozostaje  pytanie, czy  część  ankietowanych  nie chce przyznać się do wiedzy o stosowaniu tego zjawiska. Oczywiście, choć pojęcie „pacjenta niereanimacyjnego” jest powszechnie stosowane, to nie musi ono oznaczać zamierzonej (wspomaganej) śmierci.

82,5% badanych twierdzi, że zna Kartę Praw Pacjenta, pozostali, że raczej znają. Nikt nie przyznaje, że praw nie zna. Jednak już pytane szczegółowo o to, czy Karta zawiera stanowisko wobec eutanazji 17.5% twierdzi, że „raczej” nie, 7,5% „raczej” tak a 2,5% przyznaje się, że nie wie. Ponadto 65% ankietowanych twierdzi co prawda, że pacjent ma prawo decydowania o własnym leczeniu (np. do odmowy przyjmowania leków), co jest zgodne z Kartą, ale odpowiedzi „nie” lub „raczej nie” udzieliło aż 37,5%. Jeśli pytanie zostanie sformułowane nieco inaczej: Czy wszystkie decyzje pacjenta powinny być respektowane, odpowiedzi negatywnej (nie lub raczej nie) udziela połowa badanych (!).

Tak więc mimo że tak wiele badanych twierdzi, że zna prawa, to jednak przynajmniej 1 osoba na 3 nie stosuje się do nich lub po prostu ich nie zna, co potwierdzałoby, że odpowiedzi na pytanie ogólne o Kartę Praw są niewiarygodne (ryc. 3 i 4).

Karta Praw Pacjenta jest jedną z podstawowych zasad opieki nad chorym. Należy mieć nadzieję, że odpowiedzi były szczere a zasady Karty są nie tylko znane, ale i stosowane.

Ryc. 3. Czy zna Pani Kartę Praw Pacjenta. [dostępna tylko w wersji drukowanej]

Ryc. 4. Czy uważa Pani, że pacjent ma prawo decydowania o swoim leczeniu, np. zrezygnowować ze stosowania tabletek? [dostępna tylko w wersji drukowanej]

Omówienie

Według Kongregacji Nauki Wiary eutanazja (czynna i bierna) to działanie lub jego zaniechanie, które ze swej natury lub w zamierzeniu działającego powoduje śmierć w celu wyeliminowania wszelkiego cierpienia [15]. Etymologicznie eutanazja oznacza „dobrą śmierć”. Bardziej więc pasowałaby do opieki nad umierającymi, aniżeli do uśmiercania ludzi, czym faktycznie aktualnie jest (Stanisław Wencelis).

Zgodnie z polskim Kodeksem Karnym eutanazja to zabicie człowieka na jego żądanie i pod wpływem współczucia dla niego (Art.150 KK). Czyn ten podlega karze pozbawienia wolności (Art.150 KK, §1), ma jednak status tzw. przestępstwa uprzywilejowanego. W wyjątkowych wypadkach sąd może bowiem zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia (Art. 150 KK, §2) [1,5].

Rozwojowi  ruchów  proeutanatycznych  sprzyja z pewnością cywilizacja zdrowia i sukcesu. „Nowoczesna” moralność naszych czasów narzuca zasady, według których życie ma sens tak długo, jak długo czemuś służy i tylko wówczas, gdy ma dobrą jakość. W imię źle pojmowanej wolności człowieka daje mu się prawo do decydowania o życiu innych ludzi. Nie brakuje też argumentów o rzekomo „humanistycznym” czy „humanitarnym” podłożu – „czy wolno odmawiać prośbom cierpiącego, jeśli bólu nie można uśmierzyć?”, „rozum powinien zwyciężać nad instynktem samozachowawczym” itd. Czy może, jak twierdzi Barnard, przeciwnicy eutanazji czynnej nigdy nie byli blisko cierpiącego albo zwyczajnie nie posiadają cnoty empatii?! [8]. Nie brakuje też cynicznych argumentów typu: „wszelkie prawa są nadużywane, a więc nie róbmy problemu z możliwości nadużyć”.

W aspekcie praktycznym pozostaje pytanie, na ile prośba chorego o przyspieszenie śmierci jest jego własną, autonomiczną, wewnętrznie dojrzałą decyzją, a na ile skutkiem okoliczności zewnętrznych. Długa jest lista negatywnych skutków społecznych eutanazji. Przytoczmy tu za J. Petry-Mroczkowską [13]: narastający lęk przed szpitalem i personelem medycznym, utrata nadziei na wyzdrowienie, pragnienie nieobciążania najbliższych („człowiek czułby się niezręcznie, że jeszcze żyje”). Tania eutanazja istotnie redukuje koszty opieki, toteż oczekiwać należałoby niestety mniejszych starań o poprawę leczenia objawowego, z równoczesnym naciskiem na personel i problemami w uczciwym nadzorowaniu procederu, tzw. problem „śliskiego zbocza” [13].

Argumenty przeciw eutanazji to przede wszystkim uznawanie życia za dar, którego człowiek nie jest panem. Żadna z wielkich religii świata nie opowiada się bezpośrednio za eutanazją [2]. Sens życia nie polega tylko na jego wysokiej jakości, zwłaszcza pojmowanej w kategoriach fizycznego piękna, bogactwa czy zdrowia. Wolność człowieka winna podlegać ograniczeniom wobec innych wyższych wartości. Śmierć nie jest wrogiem [...] Wrogiem jest bezduszność i nieliczenie się z człowiekiem (Eli Kahn) [8].

Ostrzega się przed możliwością nadużyć (eliminacja osób niedołężnych, presja rodziny, względy ekonomiczne, nierozpoznane przypadki depresji). Przeciwnicy eutanazji podkreślają, że bólowi można ulżyć, a cierpienie (nie tylko fizyczne) wynika często z poczucia beznadziejności i opuszczenia [4,8,15]. Prośba o przyspieszenie śmierci jest rezultatem „niezaspokojonej  potrzeby miłości” [11]. Medycyna paliatywna staje po stronie nieuleczalnie  chorych, dążąc do ulżenia  ich  cierpieniom  przez  właściwą  kontrolę objawów i wsparcie udzielane pacjentowi oraz jego rodzinie. Pozwolić umrzeć bowiem, to nie to samo, co zabić.

PIŚMIENNICTWO:

1. Michalska M.: Godna śmierć w praktyce pielęgniarskiej. Praca licencjacka, Akademia Medyczna, Gdańsk 2005.

2. Lee M.L., Bom J.G., Swarte N.B. et al.: Euthanasia and Depression: A Prospective Cohort Study Among Terminally Ill Cancer Patients, J. Clin. Oncol. 2005, 23, 6607–6612.

3. Szeroczyńska M.: Eutanazja i wspomagane samobójstwo na świecie, Universitas, Kraków 2004.

4. Morus T.: Utopia, Wydawnictwo PAX, Warszawa 1954.

5. de Walden-Gałuszko K.: Filozofia postępowania w opiece  paliatywnej, [w:] Podstawy opieki paliatywnej, pod red. K. de Walden-Gałuszko, PZWL, Warszawa 2004,  11–18.

6. Biela A., Block B.: Eutanazja: perspektywa religijno-medyczno-prawna. Etyka kresu życia, Wydział Nauk Społecznych KUL, Akademia Medyczna, Lublin 1996.

7. Bołoz W.: Życie w ludzkich rękach. Podstawowe zajęcia bioetyczne. Wydawnictwo ATK, Oficyna wydawniczo-poligraficzna „Adam”, Warszawa 1997, 155–163, 193–203.

8. Barnard Ch.: Godne życie, godna śmierć, Wydawnictwo Jacek Santorski & Co, Warszawa 1996.

9. Brożniak E.: Eutanazja – problem społeczny i etyczny, Biuletyn Informacyjny OIPiP w Gdańsku, Gdańsk 2005, 122, 19–27.

10. Malinowska K., Urban K., Pluta K.: Eutanazja, Służba Życiu 2003, 1.

11. Rybka M.: Rozważania o eutanazji, Magazyn Pielęgniarki i Położnej 2004, 11, 20–21.

12. Hebanowski M., de Walden-Gałuszko K.: Podstawy opieki paliatywnej w chorobach nowotworowych, PZWL, Warszawa 1998.

13. Petry-Mroczkowska J.: Prawo do godnej śmieci czy szansa godnego umierania, Więź 1999, 2(483), 35–49.

14. Asch D.A.: The role of Critical Care Nurses in Euthanasia and Assisted Suicide, N. Engl. J. Med. 1996, 334, 1374–1379.

15. Kongregacja Nauki Wiary. Deklaracja o eutanazji. Iura et bona, [w:] W trosce o życie, Wyd. Biblos, Tarnów 1998, 333–339.

16. Hołówka J.: Etyka w działaniu, Wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 2002.

 

 

Aby cytować ten artykuł/To cite this article:

Martwicka  M., Modlińska A., Buss T., Postawa pielęgniarek opieki paliatywnej wobec eutanazji, [w:] Niebrój L., Kosińska M., Health Care: Professionalism and Responsibility, Katowice: Wyd. ŚAM 2005, s. 151-157