--Góral-- Lezac na dworzu pod przejrzystym niebem, Upal dawno odstraszyl sloncem niedoswiadczonych, Ale odwaznych daruje niespotykanym widokiem, Jak promieniami ogrzewa chwiejacy sie krajobraz. Takie okolice, pejzaz niesamowity, Zmienia Ci swiatopoglad gdy je doswiadczysz, Gdy polezysz na trawie, i tesknieniem wypelniony, W przyrode wysokogórska sie przyjzysz. Wpatruje sie w chmury az sie kleja oczy, Niebieskim marzeniem rozmarzony. Na rzeskiej zielonej polanie bitwa sie toczy Przed moimi oczami, miedzy wiatrami z odleglych dolin. Slonce poludniowe igra po moim ciele, Sila natury w rozgrzewanych zylach tkwi. Przepelniony mocnym pragnieniem rozprostuje nogi Pod jednym z wierzcholkow wiele; Wzrok wzywa cialo gdy spostrzega widok góralskich wici. Marcin Cieslak