![]() |
![]() |
|
MISTRZOSTWA ŚWIATA W SPRINCIE TODTMOOS 2003 | ||
Zawody
|
Dokładne wyniki zawodów.
Tekst: Anna Bajer, kapitan ekipy polskiej
07.02 - 09.02. TODTMOOS, SCHWARZWALD, NIEMCY. Właściwie nikt już nie liczył na to, że Mistrzostwa Świata największej światowej federacji sportu zaprzęgowego - IFSS - w sprincie w 2003 roku odbędą się. Internetowy serwis pogodowy przewidywał w Schwarzwaldzie na ten weekend +8°C i opady deszczu. Jednak maszerskie modlitwy zostały wysłuchane i śnieg zaczął padać. A jak zaczął, to nie mógł przestać, co uczyniło z dojazdu reprezentacji polskiej prawdziwą, maszerską przygodę. Przebycie ostatnich 50 km, poza autostradami, w nieustającej śnieżycy, przez wzgórza obrośnięte gęstym świerkowym lasem, obciążonym mocno busem z psią przyczepą zajęło nam 12 godzin! W tym dużo czasu zajęły rozrywki typu pchanie busa i przyczepy pod górę w śniegu po kostki przez 1,5 km, zerwanie łańcuchów śnieżnych, bez których dalsza droga okazała się niemożliwa, ratunek przez pług śnieżny, wołanie o pomoc do organizatorów w rejonie bez zasięgu sieci komórkowych... Nagrodą za nocne trudy stało się prześliczne miasteczko ukryte po dachy w puszystych, śnieżnych zaspach- Todtmoos, centrum szwarzwaldzkich maszerów z TCE (Trail Club Europe), gospodarzy tegorocznych mistrzostw. W czwartek 06.02.03 r. na miejsce zawodów dotarli wszyscy 4-ej członkowie reprezentacji polskiej, zgłoszeni przez POZSSPZ na Mistrzostwa Świata w Sprincie 2003 do rywalizacji w klasie 4- psy, w składzie: zawodniczka klubu Biały Kieł, Mistrz Świata Dryland 2002 i tegoroczny Mistrz POZSSPZ - Anna Bajer; zawodnik klubu Nefryt, zeszłoroczny zdobywca Pucharu IFSS w Europie Środkowej, Mistrz POZSSPZ 2002, drugi Vice-Mistrz Świata 2002 Dryland - Michał Korzeniewski; zawodniczka klubu Biały Kieł, Vice-Mistrzyni Juniorów POZSSPZ 2003- Zofia Kurpaska, i trzeci zawodnik z klubu Biały Kieł, II w zeszłorocznym Pucharze IFSS, tegoroczny Vice-Mistrz i Mistrz Juniorów POZSSPZ, Maciej Wodziński. Tego dnia w Todtmoos odbyła się uroczysta ceremonia otwarcia Mistrzostw w obecności przedstawicieli lokalnych władz, przedstawicieli IFSS-u oraz organizatorów, maszerów i licznych gości, którzy stali się następnego dnia niezmordowanymi w dopingu kibicami. W czasie maszerskiej imprezy „przełamywania lodów”, na górze Schwarzenbach trwały wytężone przygotowania tras sprinterskich czyli próby ujarzmienia ponad 1 metra świeżego puchu!!! Ratraki pracowały całą noc i poranek, aby ze słynną niemiecką dokładnością przygotować ponad 30 km szerokich na 3 m, dobrze ubitych tras, malowniczo trawersujących porośnięte świerkami zbocza Schwarzenbachu. W piątek 07.02.03, w pierwszym dniu wyścigu od rana stake-outy były wizytowane przez 3 komisje kontrolujące warunki trzymania psów na stake-oucie, warunki przewożenia psów (wymiary i wyściółkę przyczep) oraz dokumenty psów. Wszystkie stake-outy ekipy polskiej zyskały pozytywną opinię, jednak dwoje zawodników otrzymało ostrzeżenie w związku ze zbyt niskimi boksami w przyczepie do przewozu psów. Niestety, jeden z reprezentantów naszej ekipy, Michał Korzeniewski, nie został dopuszczony do startu w związku z nieprawidłowościami w dokumentach psów. Wobec tego w pierwszym dniu wyścigu wśród 40 zawodników rywalizujących na doskonale przygotowanej, szybkiej i bezpiecznej trasie 7.2 km walczyło 3 zawodników z ekipy polskiej, którzy w tym dniu zajęli następujące miejsca: miejsce 29-te, nr 110 Ania Bajer; miejsce 35-te, nr 114 Zosia Kurpaska; miejsce 38-me, nr 128 Maciek Wodziński. W czołówce klasy znalazły się same sławne postacie - legendarna Lena Boysen-Hillestad z Norwegii, wielokrotna Mistrzyni Świata i Europy w klasie 4-psy, 6-psów i pulce ze swoimi słynnymi greysterami (krzyżówka wyżła niemieckiego i charta greyhounda) oraz bardzo dobrze przygotowani Czesi - Slavomir Pavlik i Petr Krupicka, z psami, w których również płynęła krew greysterów Leny. Niestety, tego dnia po południu opiekunowie juniorów Michała Korzeniewskiego i Zosi Kurpaski podjęli decyzję o powrocie do Polski, wobec tego w dalszych 2 dniach zawodów wzięli udział jedynie Anna Bajer i Maciej Wodziński. W czasie sobotniego wyścigu obydwojgu reprezentantom Polski udało się poprawić wynik i awansować w klasyfikacji generalnej. Po drugim dniu zawodów nasi zawodnicy zajmowali miejsce 28- Anna Bajer, i miejsce 36- Maciej Wodziński.
Wieczorem tego dnia w Todtmoos odbył się bardzo miły wieczór maszera, na którym rozdawano wszystkim uczestnikom pamiątkowe bibeloty. W niedzielę, ostatni dzień mistrzostw 09.02. zaświeciło słońce a wraz z nim przybyło kilka tysięcy kibiców! Potrójnym szpalerem otaczali korytarz startowy, podobny tłum kłębił się wokół mety, najbardziej zagorzałych można było spotkać na trasie, przy stromym podbiegu, gdzie klaskaniem zachęcali psy do ostatniego wysiłku przed łagodnym zjazdem do mety. Wielu przyprowadziło swoje psy, a zwłaszcza liczne były wypieszczone, „kanapowe” syberyjskie husky podziwiające swoich usportowionych krewniaków. Ich właściciele szczególnie dopingowali nieliczne zaprzęgi siberian husky z WSA (World Sleddog Associtation, orgnizacji zrzeszającej musherów ścigających się tylko z rodowodowymi psami zaprzęgowymi; WSA jest również członkiem IFSS), zajmujące zazwyczaj odległe pozycje w rywalizacji z greysterami i krzyżówkami greysterów z alaskan husky. W tym dniu nasi zawodnicy znów poprawili (o kilka minut!) czas przejazdu trasy i zajęli znacznie lepsze miejsca (miejsce 22- Anna Bajer; miejsce 33- Maciej Wodziński). Zadowoleni z dobrej formy psów, awansowali w klasyfikacji generalnej odpowiednio na miejsce 25 i 34. W godzinę po finiszu ostatniego zawodnika odbyła się dekoracja zwycięzców.
Mistrzem Świata IFSS 2003 w klasie 4-psy została (po raz kolejny! - 5 w swojej karierze) Norweżka Lena Boysen-Hillestad, prowadząca przez 3 dni przed dwoma Czechami, którzy zajęli II (Slavomir Pavlik) i III (Petr Krupicka) miejsce. W klasie unlimited (>8 psów), na dystansie 21 km, wśród siedemnastu uczestników Mistrzem Świata został Niemiec, Klaus Starflinger, a Vice-Mistrzem jego rodak Heinrich Stahl. W klasie 8-psów, na dystansie 15 km, wśród 24 zawodników najlepsza była Szwedka Lena W. Havimaki, a Vice-Mistrzem został Austriak Helmut Peer. W najliczniejszej klasie 6-psów (43 zawodników), na dystansie 12 km, Mistrzem Świata niespodziewanie został, bardzo z tego powodu szczęśliwy, Włoch Giuseppe Bombardieri przed Norwegiem Ole Petter Engli.
Specjalną nagrodę dla najszybszej wśród kobiet uzyskała, czwarta w klasie 6 psów, Norweżka Birgitte Naess Waerner ze średnią prędkością blisko 29 km/godz. Syci wrażeń, sprawdzeni w swojej pierwszej rywalizacji wśród najlepszych sprinterów świata, z głowami pełnymi planów na kolejne Mistrzostwa Świata (tym razem w USA, w 2005 r.), spakowaliśmy sprzęt, psy i bagaże i powróciliśmy do kraju, na szczęście już bez dodatkowych atrakcji.
|
|
copyrigth © 2003 by izzy. bialykiel@yahoo.com |