|
|
|
Potępieni zamieszkali w AlcatrazSkalista wysepka otoczona lodowatą wodą pełną silnych prądów, 2 km od San Francisco. Najsłynniejsze i najstraszniejsze więzienie świata.Nikt nie miał prawa stamtąd prysnąć, a jednak trzydziestu sześciu śmiałków próbowało. Podobno pięciu się udało, choć nikt ich później nie widział - ani żywych, ani martwych. Co się stało ze zbiegami z Alcatraz? W latach 1934-63 przewinęło się przez nie półtora tysiąca złoczyńców. Siedzieli w 260 klitkach o wymiarach 1,5 na 2,7 metra. Pilnowało ich 90 strażników. Zdarzyło się tutaj pięć samobójstw, osiem morderstw i jedenaście śmiertelnych postrzeleń podczas prób ucieczki. Nawet niedużo jak na tak ponure i ciężkie kazamaty. Nie wykonano żadnej egzekucji. Prawo do spaniaDziś Alcatraz, nazywane również The Rock (skała), to muzeum, atrakcja turystyczna i ośrodek rekreacyjny. Za kilka dolarów można sobie posiedzieć w tych samych celach, w których spędzili długie lata tak zasłużeni amerykańscy przestępcy: Robert Stroud "Ptasznik", Barker "Doktorek" czy Alvis Karpis "Gęsia Skórka". Najsławniejszym lokatorem Wyspy Pelikanów - tak z hiszpańskiego tłumaczono nazwę więzienia - był Al Capone. Niestety, nie wiadomo, którą celę zajmował. Więźniowie mieli prawo do jedzenia, ubrania, spania i opieki lekarskiej. Reszta była przywilejem. Ponura wyspa nie była miejscem naprawy, lecz karą za grzechy. Skazańcy nie dostawali gazet, nie mogli słuchać radia. Rozmawiać wolno było tylko w jadalni. Wszędzie potężne stalowe kraty, druty kolczaste, wysokie i grube mury, otwory i wieże strzelnicze. Marne widoki na to, żeby zwiać.PechowcyW kwietniu 1936 r. za wolnością zatęsknił Joseph Bowers, skazany na 25 lat za kradzież z poczty... 16 dolarów. To właściwie nie była ucieczka. Józek karmił mewy, trochę okruchów spadło z parapetu na niższy poziom budynku, więzień zszedł, żeby zebrać pokarm. Zauważył go strażnik na wieży - strzelił i zabił. Potrójnego pecha miał John Bayless, który we wrześniu 1941 roku pod osłoną mgły próbował dostać się na stały ląd. Stracił chłop zdrowie w wodzie; w ostatniej chwili wyłowili go strażnicy, a za próbę ucieczki dołożono mu 5 lat. Po ogłoszeniu wyroku chciał zbiec z sali sądowej. Nie udało się. Dostał jeszcze 5 latek, razem 10. Przez zatokęW czerwc u 1962 roku bracia Anglin oraz Frank Morris łyżeczkami wykruszyli cement wokół otworów wentylacyjnych, którymi następnie dostali się na dach i skoczyli do zatoki. Mieli ze sobą tratwę z płaszczy przeciwdeszczowych. W łóżkach zostawili manekiny, które udawały śpiących więźniów. Może im się udało, bo ciał nigdy nie znaleziono. Całą tę niesamowitą historię pięknie sfilmował Don Siegel z Clintem Eastwoodem w roli Franka ("Ucieczka z Alcatraz").W tym samym roku na desce z żagielkiem, wykonanym z rękawic roboczych, popłynął ku wolności John Scott. Dotarł nawet do sąsiedniej wysepki, gdzie całkowicie wychłodzony oddał się w ręce prawa i wrócił do Alcatraz. Niepotrzebnie się męczył, bo trzy miesiące później rząd amerykański zamknął więzienie. Zabrakło dolarów na dalszy transport słodkiej wody na wyspę i wywóz nieczystości. |
Inne ciekawostki: |
|
| Informacje | Historia | Mosty | Alcatraz | Tramwaje | Klimat | Trzęsienia | Szaleńcy | Kamery | Linki |Copyright © Radek 2000 |