lampa lampaMelbrinionersteldregandiszfeltselior


Wejście  --»»  Short Stories  --»»  Highland Lady (Nieśmiertelna)



























Highland Lady (Nieśmiertelna)

-    Zostanie tylko jeden! - wrzasnął już od progu.
-    Ach ci mężczyźni! - wwestchnęłam -Tylko jedno im w głowie. Władza, moc i potęga i zabijanie, tylko o tym myślą.
Po środku sali stał tron przygotowany specjalnie na takie okazje. Przysiadłam na nim wygodnie i czekałam w spokoju na to co miało się zaraz wydarzyć.
Stanął w drzwiach wysoki, barczysty, cuchnący i brudny. Może, gdyby pomoczyć go kilka godzin w wodzie z mydłem, byłby nawet przystojny ...
-    Stań do walki kobietoo! I niech lepszy zwycięży!
... ale na pewno nie mądrzejszy. Cóż, sam się o to prosił. Co może zrobić biedna, słaba kobieta, by przeżyć w brutalnym, okrutnym świecie rządzonym przez mężczyzn? Co najwyżej uciec się do podstępu ...
-    Padnij na kolana, gdyy do mnie mówisz! Jestem Brianna z rodu MakMorn, padnij na kolana bo skrócę cię o głowę!
-    Niedoczekanie twoje nniewiasto! - wrzasnął i postąpił krok naprzód.
-    Jak sobie życzysz - ppowiedziałam dokładnie w chwili, gdy ukryte w ścianie wahadłowe ostrze ucięło mu głowę.
W tym momencie fala mocy uderzyła we mnie wypełniając każdą komórkę mojego ciała energią. Paskudne uczucie. Podniosłam się z ziemi dopiero po dłuższej chwili. Wszystko mnie bolało. Jak ci mężczyźni mogą to lubić? Poza tym znów wyleciały wszystkie szyby.
Klasnęłam w dłonie. Angelika, moja służąca, pojawiła się natychmiast.
-    Pani wzywała?
-    Tak, moja kochana. Prroszę sprzątnij to ciało i zmyj podłogę. Potem masz wolne. Ja idę na bal.
-    U księcia Leideritz? Podobno zjedzie się tam szlachta z całej prowincji, oficerowie, wielu przystojnych kawalerów.
-    Tak, tam. Aha, zanim zaczniesz sprzątać, przygotuj mi tę czarną atłasową suknię. Chce aby dziś wieczór jakiś mężczyzna stracił dla mnie głowę...

Dla Gosi M. - w podzęce za inspirację, oraz za rysunki.